Parę lat temu przyjaciółka pożyczyła mi powieść opowiadającą o włoskiej rodzinie prowadzącej restaurację. W treść książki autorka wplotła przepisy poszczególnych bohaterów na ich ulubione potrawy. Skserowałam smakowite opisy zamierzając je w najbliższej przyszłości wypróbować. Nigdy jednak do tego nie doszło. Krótko potem w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła cała moja teczka z przepisami, wycinkami z gazet oraz tymi nieszczęsnymi kserówkami.
Całkiem niedawno podczas wizyty w księgarni moją uwagę przyciągnęła okładka książki Spotkajmy się w kawiarni. W środku również znalazłam przepisy, tym razem na słodkie wypieki. Zaczęłam się rozglądać za innymi powieściami kulinarnymi i okazało się, że jest ich całkiem sporo.
W międzyczasie przyszedł mi do głowy pomysł żeby te powieściowe przepisy wypróbować.
I tak na blogu pojawiła się zakładka Z powieści na talerz gdzie będę weryfikować przydatność przepisów z książek, które wpadły mi w ręce.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *