Tort czekoladowy z wiśniami

 

tort czekoladowy

Ten tort zrobiłam w poniedziałek. Do tej pory nie miałam czasu na zrobienie wpisu. Biszkopt upiekłam w niedzielę wieczorem, na poniedziałek miałam zaplanowane wykończenie, ale dałam się namówić na obiad na mieście. W rezultacie ciasto gotowe było dopiero we wtorek rano. Dziś jest już czwartek, a ostatnio ciągle brakuje mi czasu. Biszkopt upiekłam z najprostszego znanego mi przepisu, zawsze się udaje. Co do całości to miałam aspiracje na Tort Ruszwurm, którego kosztowałam będąc w tej budapesztańskiej cukierni. Daleko mu do oryginału, ale i tak wyszedł bardzo dobry.

Tort czekoladowy z wiśniami

Składniki:
Biszkopt:
  • 6 jajek M
  • 2/3 szklanki mąki tortowej
  • 1/3 szklanki kakao
  • 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków
Krem maślany czekoladowy:
  • 200 g miękkiego masła
  • 15 łyżeczek cukru drobnego do wypieków
  • szklanka kwaśnej śmietany
  • 100 g czekolady gorzkiej stopionej w kąpieli wodnej
Polewa czekoladowa:
  • 200 g śmietanki 30 %
  • 150 g czekolady gorzkiej
  • wiśnie, np. mrożone, z kompotu lub (jak u mnie) z nalewki
Piekarnik ustawiłam na 175 st C, góra-dół. Dno tortownicy o średnicy 23 cm wyłożyłam papierem do pieczenia. Jajka podzieliłam na białka i żółtka. Z białek ubiłam sztywną pianę, pod koniec dodając po łyżce cukier. Następnie dodawałam po jednym żółtku cały czas ubijając. Mąkę wymieszałam z kakao, przesiałam do masy jajecznej. Szpatułką delikatnie wymieszałam całość, dokładnie żeby nie było grudek z mąki a masa przy tym pozostała puszysta. Ciasto przełożyłam do przygotowanej formy i wyrównałam wierzch. Włożyłam do nagrzanego piekarnika i piekłam przez około 35 minut, do suchego patyczka. Upieczone ciasto wyjęłam z piekarnika i upuściłam na podłogę z wysokości około 30 cm. Zostawiłam na kratce do wystygnięcia.
Następnego dnia wieczorem masło wrzuciłam do makutry (można mikserem), wsypałam cukier i ucierałam tak długo aż zrobiło się białe i gładkie (prawie). Śmietanę dodawałam po łyżce, ucierając do połączenia z masą maślaną (nie koniecznie trzeba dać całą szklankę, bo masa może się zważyć, w takim przypadku należy ją lekko podgrzać nad kąpielą wodną i znów zmiksować), dolałam przestudzoną czekoladę i wymieszałam.
Biszkopt przekroiłam na 3 blaty Pierwszy ułożyłam na paterze, na nim poukładałam wiśnie. Na to wyłożyłam połowę kremu i dokładnie rozsmarowałam. Położyłam kolejny blat i powtórzyłam – wiśnie i krem. Przykryłam ostatnim blatem.
Śmietankę wlałam do rondla i postawiłam na palnik. Podgrzewałam do momentu wrzenia. Szybko zdjęłam z ognia. Do gorącej śmietanki wrzuciłam połamaną czekoladę, tak żeby cała była przykryta płynem. Zostawiłam na chwilę, około 2 minuty, po czym dokładnie wymieszałam, aby czekolada się całkowicie rozpuściła. Powstał krem, który po ostygnięciu jeszcze zgęstniał. Oblałam nim tort, boki pokryłam przy użyciu noża. Wierzch udekorowałam przykładając płaską stronę noża i podnosząc do góry. Nadmiar polewy usunęłam z patery  i przetarłam ją ręcznikiem papierowym.
Następnego dnia rano, robiąc zdjęcia, postanowiłam, że muszę zainwestować w sprzęt oświetleniowy…

Smacznego życzy Marzena :)

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *