Torcik piernikowy z kremem marcepanowym

Ten torcik piernikowy przyszedł mi do głowy już jakiś miesiąc temu, jednak dopracowanie przepisu nie było łatwe. Ciasto jest stosunkowo proste, ale wyzwaniem był krem marcepanowy. Naszukałam się przepisu. W końcu na jakimś forum przeczytałam, że wystarczy gotować w mleku marcepan i powstanie budyń. Nic z tego. Gotowałam chyba z 30 minut i w końcu się zdenerwowałam. Już chciałam wszystko wylać, ale nagle przyszło olśnienie! Skoro ma być budyń to może dodać mąki zimniaczanej? To był strzał w 10! Niby takie to proste, ale trzeba na to wpaść :) Też tak czasem macie? Krem wyszedł pyszny. Rodzinka chce taki torcik na Święta, a ja już coś tak przeczuwam, że w tym roku będzie „popierniczone” Boże Narodzenie. No bo przecież są już pierniczki, piernik staropolski dojrzewa w lodówce, chciałam upiec piernikowe chatki, a tu jeszcze torcik. A co z sernikiem (kupiłam już 2 kg sera)? Co z makowcem? Kto to wszystko zje? Szaleństwo jakieś ;)

Torcik piernikowy z kremem marcepanowym

Składniki: 
Ciasto:
  • 200 g miodu
  • 130 g masła
  • 50 g cukru trzcinowego (lub dowolnego)
  • 300 g mąki pszennej (dałam tortową)
  • 2 jajka
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 3 łyżeczki kakao
  • 3 łyżki mleka
Krem:
  • 100 g marcepanu
  • 125 ml mleka + 30 ml
  • 1 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 100 g miękkiego masła
  • 2 łyżki Amaretto lub 1 łyżeczka ektraktu migdałowego
Polewa:
  • 30 g czekolady gorzkiej
  • 20 g czekolady mlecznej
  • 50 g śmietanki 30 %
Dodatkowo:
  • 3 łyżki płatków migdałowych
Najpierw przygotowałam ciasto piernikowe. Miód, masło oraz cukier umieściłam w rondelku. Postawiłam na palniku i podgrzewałam aż wszystkie składniki się rozpuściły i powstała jednolita masa. Rondelek zdjęłam z ognia i przestudziłam.
Piekarnik nastawiłam na temperaturę 175 st. C. Dno tortownicy (średnica 19 cm) wyłożyłam papierem do pieczenia.
Do miski przesiałam mąkę, sodę, przyprawę do piernika, a także kakao. Dodałam jajka oraz masę miodową. Używając robota ręcznego dokładnie zmiksowałam składniki, na koniec dodałam mleko. Ciasto było dość gęste, ale płynne. Przelałam je do tortownicy, wyrównałam powierzchnię. Wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Piekłam przez ok. 45 minut (do czasu aż wbity w środek patyczek wyszedł suchy). Wystudziłam w foremce.
Teraz pora na krem. Do rondelka wlałam 125 ml mleka, wkruszyłam do niego marcepan (można zetrzeć na tarce). Wpostawiłam na palniku i podgrzewałam, ciągle mieszając, aż marcepan się rozpuścił, a całośc się zagotowała. W miseczce zmieszałam resztę mleka z mąką ziemniaczaną. Wlałam do gotującego się mleka z marcepanem i szybko mieszając gotowałam do powstania gęstego budyniu. Zdjęłąm z ognia, przełożyłam do szklanej miseczki, przykryłam folią (tak aby dotykała powierzchni budyniu). Zostawiłam do całkowitego wystudzenia.
Miękkie masło utarłam na puszystą masę, a następnie, wciąż ucierając dodawałam do niego po łyżce zimnego budyniu. Na koniec dodałam Amaretto.
Ciasto przekroiłam wzdłuż na trzy blaty. Przełożyłam je kremem marcepanowym. Wstawiłam na 30 minut do lodówki.
W międzyczasie przygotowałam polewę. Czekoladę probno pokroiłam. Śmietankę zagotowałam w rondelku, zdjęłam z ognia dodałam czekoladę. Odstawiłam na chwilę (ok. 2 minuty), po czym wymieszałam. Polewę zostawiłam do przestudzenia. W tym czasie zgęstniała.
Schłodzone ciasto oblałam polewą, posypałam płatkami migdałów. Schłodziłam jeszcze kilka godzin.
Torcik należy wyjąć z lodówki jakieś 15-20 minut przed podaniem.

Smacznego życzy Marzena :)

 

Udostępnij

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *