,

Tarta z kremem waniliowym i owocami leśnymi

Moja siostra miała niedawno imieniny. Poprosiła mnie o tartę z kremem waniliowym, który robiłam tylko raz i to dawno temu. Nie bardzo wiedziałam, o który krem chodzi. Dostałam informację, że „był pyszny, żółty, waniliowy i lekko grudkowaty”. Hmmm… Przejrzałam swój stary blog, bo miałam nadzieję, że może tam zamieściłam przepis. Niestety nie. Zaczęłam przeglądać swoje przepisy i znalazłam kilka kremów waniliowych. No i, który to ten wymarzony? Zaryzykowałam ten z mąką kukurydzianą i okazało się, że trafiłam :) Rzeczywiście był żółty, ale za mało grudkowaty. A to dlatego, że przecedziłam go przez sitko ;)

Dzisiaj mamy ostatni dzień wakacji. Ja mam ostatni dzień urlopu. A na dodatek mamy takie nasze małe świeto: Dzień Blogera. Tyle okazji, że postanowiłam Wam zaprezentować tę pyszną tartę.

Tarta z kremem waniliowym i owocami leśnymi

Składniki:
Ciasto:
  • 3/4 szklanki mąki pszennej typ 650
  • 1 szklanka mąki orkiszowej jasnej
  • 120 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyzka ekstraktu waniliowego
Krem:
  • 500 ml mleka
  • 120 g cukru
  • 4 żółtka
  • 44 g skrobi (mąki) kukurydzianej
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 40 g masła
Dodatkowo:
  • jeżyny, maliny, borówki, poziomki
Najpierw zajęłam się przygotowaniem ciasta na spód. Wszystkie składniki umieściłam w misce i rozdrobniłam siekaczką do ciasta. Następnie dokładnie zagniotłam. Ciasto uformowałam w kulę i położyłam na kawałku folii. Posypując mąką, rozwałkowałam ciasto na okrąg nieco większy od formy na tartę (moja ma 26 cm średnicy). Przełożyłam do formy i dokładnie ją wylepiłam. Usunęłam nadmiar ciasta, dno ponakłuwałam widelcem. Foremkę wstawiłam do zamrażalnika na 15 minut.
Piekarnik rozgrzałam do temp. 185 st. C.
Schłodzone ciasto przykryłam papierem do pieczenia, na który wysypałam ceramiczne kuleczki.
Wstawiłam do nagrzanego piekarnika na 15 minut. Po tym czasie zdjęłam papier z obciążeniem i piekłam jeszcze przez 15 minut, aż ciasto zrobiło się złociste. Spód wyjęłam z piekarnika i zostawiłam do całkowitego wystygnięcia.
Zabrałam się za krem. Do garnka z grubym dnem wlałam mleko i wsypałam połowę cukru. Postawiłam na palniku i powoli podgrzewałam.
W misce zmieszałam skrobię, żółtka, ekstrakt i resztę cukru. Kiedy mleko się zagotowało, zmniejszyłam moc. Do mieszanki z mąki dodałam kilka łyżek gorącego mleka. Dokładnie wymieszałam. Całość wlałam do gotującego się mleka, przecedzając przez sitko. Cały czas mieszając trzepaczką ugotowałam gęsty budyń. Zdjęłam z ognia, dodałam masło i wymieszałam. Gorący krem przełożyłam od razu na przestudzony spód.
Po wystygnięciu kremu, rozłożyłam owoce.
Całość można jeszcze delikatnie przyprószyć cukrem pudrem.

Smacznego życzy Marzena :)

  • 4.5

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 1 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *