Czasem tak się zdarza, że zostaniemy obdarowani i nie mamy pojęcia co z tym darem zrobić. Moja mama dostała od rodziny 3 kg aronii. Nigdy w życiu jej nie jadłam. Chyba nawet dżemu ze sklepu. Co tu z taką ilością tych ciemnogranatowych kulek zrobić? Pomyślałam – konfitura! Najprościej i najszybciej. Z pomocą przyszedł internet. Okazało się,Czytaj dalej

0
Udostępnij
mus jabłkowy

Wczoraj wróciłam z Warszawy. Trochę pozwiedzałam, załatwiłam to, co planowałam i zjadłam trochę pysznego jedzenia. Ani trochę nie wypoczęłam, a nogi bolą mnie tak, że… Czyli wycieczka udana ;) Tak się złożyło, że termin mojego wyjazdu pokrył się z otwarciem wystawy TITANIC w Pałacu Kultury i Nauki. Pewnie, że nie mogłyśmy sobie odmówić jej zobaczenia. WśródCzytaj dalej

0
Udostępnij

Jakiś czas temu mama przyniosła mi z pracy jedno ciasteczko. Powiedziała: spróbuj, nie zgadniesz z czego jest upieczone. Spróbowałam, było inne niż się spodziewałam, ale bardzo smaczne. Kilka dni później dostałam przepis. Owsiane ciasto nie zawiera mąki ani cukru, słodkie jest dzięki owocom i zawiera mnóstwo dodatków. Jego skład można dowolnie zmieniać, w zależności odCzytaj dalej

0
Udostępnij

Wczoraj świętowałam ze znajomymi urodziny mojej przyjaciółki do 6 rano. Do domu wróciłam późnym popołudniem. Czekał na mnie pyszny obiad, składający się z samych klasyków, takich jak: rosół, schabowe, ziemniaki i mizeria. Idealnie jedzenie po nieprzespanej nocy. Do tego siostra ugotowała swój wspaniały kompot z jabłek i śliwek, z korzenną nutą. Idealny napój rozgrzewający naCzytaj dalej

2
Udostępnij

Kilka dni temu dostałam od siostry telefon: Chcesz skrzynkę Antonówek? Pewnie, że chciałam. Jabłka z sadu, nie pryskane, naturalne. Jabłuszka okazały się nieduże, całe w plamki, ale przepiękne. Kiedyś w naszym ogrodzie rosły dwie jabłonki. Ich owoce były takie właśnie nieregularne, każde jakby z innego drzewa, ale jakie pyszne. Od razu zaczęłam wymyślać co zCzytaj dalej

4
Udostępnij

 Dzisiaj Dzień Chłopaka. Tak się dziwnie składa, że pracuję z samymi chłopakami dlatego też co roku 30 września zanoszę do pracy ciasto (oczywiście 8 marca zawsze czekają na mnie kwiaty i czekoladki). Tym razem wybór padł na muffiny z kawałkami Szarej Renety zakupionej jeszcze w Trzebnicy. Babeczki bardzo smakowały, do tego stopnia, że jeden zCzytaj dalej

0
Udostępnij