Straszny deser weselny od GNIJĄCEJ PANNY MŁODEJ

To chyba jedna z najlepszych propozycji na Halloween. Pełno tu zwłok, kościotrupów, duchów, a akcja rozgrywa się częściowo w zaświatach. Ze wszystkich filmów jakie dotąd przedstawiłam Gnijąca Panna Młoda to mój ulubiony. Jest po prostu piękna. Wszystko jest tu tak dopracowane. Postaci mają typowo burtonowski wygląd, smutne twarze i wielkie oczy. Kiedyś marzyłam żeby mieć jedną z takich lalek. Film opowida o włodym chłopaku, który właśnie dowiedział się, że ma poślubić dziewczynę, której nie zna, jednak gdy widzi ją po raz pierwszy zakochuje się od razu. Typowa historia miłosna, myślicie sobie. Byłoby tak, gdyby nie fakt, że, ćwicząc w lesie oświadczyny, nasz bohater, nie zaręczył się przypadkowo ze zwłokami…

Deser jaki dziś przygotowałam jest bardzo prosty i szybki do przygotowania. Taki z serii: na ostatnią chwilę. Jeśli nie macie zbyt wiele czasu to propozycja dla Was. Można go wzbogacić, np. o bitą śmietanę. Robi wrażenie, posmakował nawet mojej babci. A ja uzależniłam się od żelkowych robaków :)

Straszny deser weselny od Gnijącej Panny Młodej

Składniki: (na 4 porcje)
  • 2 galaretki w kolorze niebieskim
  • 500 ml wrzątku
  • 1 opakowanie czekoladowych ciastek kruchych
  • żelki w kształcie dżdżownic lub dowolnych robaków
Galaretki rozpuściłam we wrzątku. Wylałam na dwa talerze. Kiedy już ostygły wstawiłam je do lodówki. Zostawiłam do całkowitego stężenia.
Ciastka czekoladowe pokruszyłam.
Wyjęłam z lodówki talarze z galaretką. Pokroiłam ją nożem na nieduże kosteczki.
Do kieliszków wsypałam po 2 łyżki ciastek, następnie 2 łyżki galaretki, kilka robaków. Powtórzyłam jeszcze raz. Na wierzchu ułożyłam robaki. Przed podaniem schłodziłam.

Smacznego życzy Marzena i Gnijąca Panna Młoda ;)

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *