Sernik ze skórką cytrusową

sernik cytrusowy

Znów się zrobiło zimno. Dobrze, że chociaż słońce wychodzi od czasu do czasu. Widać je na każdym zdjęciu zamieszczonym w tym wpisie. Bardzo tęsknię za wiosną, a mimo to przygotowałam dla Was sernik, który mnie samej, kojarzy się z zimą, świętami :) Trochę tak na przekór.

Sernik ze skórką cytrusową

Składniki:
Spód:
  • 180 g kruchych ciastek maślanych
  • 3 łyżki roztopionego masła
Masa serowa:
  • 800 g białego sera półtłustego
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 szklanka cukru drobnego do wypieków
  • 4 jajka L
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki cytrynowej
Polewa:
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • 30 g czekolady białej
Ciastka włożyłam do torebki foliowej (najlepszy byłby duży woreczek strunowy), zawiązałam i przy pomocy wałka skruszyłam. Przesiałam przez sitko, a większe kawałki ponownie przełożyłam do woreczka i znów stłukłam je na kwaśne jabłko :), a nastęnie ponownie przesiałam. Warto użyć do tego malaksera, jednak obecnie go nie posiadam, dlatego też radzę sobie innymi metodami :)
Do uzyskanego drobniutkiego ciasteczkowego piasku wlałam stopione masło i porządnie wymieszałam.
Tortownicę o średnicy 26 cm, wyłożyłam papierem do pieczenia (samo dno). Wysypałam ciasteczkową mieszankę. Rozłożyłam ją przy uzyciu łyżki, wyrównałam i obłożyłam również brzegi foremki, docisnęłam. Włożyłam do lodówki.
Piekarnik ustawiłam na temp. 175 st. C (góra-dół).
Ser biały zmieliłam dwa razy. Do miski przełożyłam ser, serek mascarpone, wsypałam mąkę i cukier. Zmiksowałam do połączenia. Dodawałam po jednym jajku i nadal miksowałam. Na koniec dodałam ekstrakt waniliowy. Wsypałam obie skórki i wymieszałam dokładnie szpatułką.
Wyjęłąm z lodówki tortownicę, delikatnie wylałam masę serową. Wyrównałam powierzchnię. Foremkę włożyłam do piekarnika i piekłam przez 1 godzinę. Powierzchnia sernika musi byc ścięta.
Upieczony sernik ostudziłam w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, następnie schłodziłam w lodówce przez całą noc.
Rano przygotowałam polewę. Osobno stopiłam w kąpieli wodnej obie czekolady. Połamaną czekoladę umieściłam w metalowej miseczce, którą to położyłam na rondelku z wrzącą wodą, zwracając uwagę aby dno miseczki nie dotykało wody.
Białą czekoladę przełożyłam do rękawa cukierniczego. Gorzką przelałam na sernik i wyrównałam. Z rękawa odcięłam końcówkę i wylałam na ciemną czekaladę tworząc spiralę. Przy użyciu ostrego końca wykałaczki narysowałam kilka promieni na polewie. W ten sposób na cieście powstała pajęczynka. Robiłam taką dekorację pierwszy raz i wyszło troszkę nie równo. Poza tym, ciemna czekolada zaczęła już zastygać i nie chciała się połączyć z białą. Pomogła mi tu… suszarka do włosów :)
Sernik znów powędrował do lodówki. Kiedy czekolada zastygła, ostrym nożem oddzieliłam ciasto od foremki i przełożyłam na paterę (pamiętając o papierze na jego spodzie, w którego zdjęciu pomogła mi siostra).

Smacznego życzy Marzena :)

sernik kawałek

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

2 comments on “Sernik ze skórką cytrusową

  1. 18 lutego 2015 - 15:31

    Pyszny i ta prosta ,ale urocza dekoracja z czekolady ,cudo.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *