Prosty krem z dyni na rosole

krem z dyni

Po usmażeniu pączków Bunuelos zostało mi pół dyni, a po niedzielnym obiedzie – trochę rosołu. I tak powstał przepyszny krem z dyni. Dynię wcześniej upiekłam, aby skrócić czas gotowania. Bardzo lubię takie „utylizowanie resztek” ;) Często wychodzi coś, na co normalnie bym nie wpadła. Chociaż robienie innej zupy na rosole, może nie jest zbyt odkrywcze, badziej widziałabym tu jednak poniedziałkową pomidorową. Ciekawa jestem czy u Was też mają miejsce takie przemiany? W co jeszcze może przeistoczyć się rosół?

Przy okazji napomknę, że zdjęcia do tego postu robiłam przy użyciu mojego nowego zestawu oświetleniowego. Byłam już tak zmęczona faktem, że zdjęcia mogę robić tylko rano lub w weekend, że postanowiłam zainwestować w porządną lampę. Jak sądzicie, wyszło dobrze?

Prosty krem z dyni na rosole

Składniki: (2 porcje)
  • 400 g dyni (u mnie Hokkaido)
  • 1 marchewka
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 szklanki rosołu z kurczaka
  • 1/2 łyżeczki papryki ostrej w proszku
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżki gęstej śmietany lub jogurtu
Piekarnik rozgrzałam do temperatury 175 st. C.
Dynię pokroiłam w plastry grubości ok. 1,5 cm. Ułożyłam na blasze wyłożonej folią teflonową. Włożyłam do piekarnika, piekłam do miękkości przez ok. 25-30 minut.
Marchewkę obrałam pokroiłam w cienkie plasterki. Czosnek pokroiłam w grubsze plastry.
W garnku rozgrzałam oliwę. Wrzuciłam marchewkę i czosnek oraz paprykę. Smażyłam na małym ogniu mieszając, aby czosnek zbyt mocno się nie zrumienił. Po 2 minutach, kiedy marchewka zmiękła, wlałam rosół. Dodałam dynię, gotowałam przez około 5 minut. Następnie, używając ręcznego blendera, zmiksowałam warzywa na gładki krem. Doprawiłam solą i pieprzem.
Krem nałożyłam na talerze. Na środek położyłam po łyżce śmietany oraz listku pietruszki.

Smacznego życzy Marzena :)

krem z dyni

krem z dyni

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

4 comments on “Prosty krem z dyni na rosole

  1. 7 lutego 2016 - 21:26

    O, dynia o tej porze?
    A lampę jaką posiadasz? I jak się sprawuje :)?

    • 7 lutego 2016 - 21:32

      Dynia dobra o każdej porze ;) Na razie mam żarówkę 125 W i daje radę. Może dokupię drugą? Myślałam o softboxie, ale nie mam miejsca :)

      • 8 lutego 2016 - 00:02

        W sensie, że dostępna, bo ja albo ślepa albo nie ma w sklepach :D
        No ja właśnie też myślę o dodatkowym oświetleniu i robię „wywiad środowiskowy” ;)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *