Pomarańczowy deser a la Tiramisu

pomarańczowe tiramisu

Nie dość, że przez cały weekend byłam w kiepskim humorze, to jeszcze niebyt dobrze się czułam. Właściwie tylko leżałam i cały czas miałam wyrzuty sumienia, że nic nie robię. U mnie tak zawsze, kiedy choruję to akurat wtedy, mam najwięcej pomysłów, a sił zazwyczaj brak. I to mnie wkurza. Niemniej jednak udało mi się zrealizować jeden przepis. Miałam w lodówce zbunkrowany serek mascarpone, a w szafce biszkopty, a że w środę przyjechały pomarańcze, to wymyśliłam tort tiramisu z czerwonymi pomarańczami. Miał być przygotowany w tortownicy, niestety biszkoptów było za mało. Użyłam więc, podłużnej foremki. Zabrałam się do roboty, zrobiłam poncz, ułożyłam pierwszą warstwę biszkoptów. Otworzyłam serek i… okazało się, że jest zepsuty :( Chyba opakowanie było nieszczelne, bo termin ważności w porządku. Pomyślałam, że chyba wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie i wróciłam do łóżka. Jednak nie dawało mi to spokoju i poszłam sprawdzić zawartość szafek, szukając czegoś co może zastąpić krem z mascarpone. Znalazłam dwa budynie waniliowe. Już kiedyś robiłam krem z budyniów. Czemu by nie teraz? Dodałam tylko nieco pudru pomarańczowego. Strzał w 10!

Pomarańczowy deser a la Tiramisu

Składniki:
Krem:
  • 2 opakowania budyniu waniliowego z cukrem
  • 750 ml mleka
  • 3 łyżeczki pudru pomarańczowego
  • 200 g miękkiego masła
Poncz:
  • 1 szklanka wrzątku
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego
Dodatkowo:
  • ok. 25 sztuk podłużnych biszkoptów
  • 3-4 czerwone pomarańcze
Najpierw przygotowałam poncz. Do miski wlałam wrzątek, dodałam kawę. Wymieszałam, zostawiłam do wystygnięcia. Do chłodnego ponczu, wlałam likier, wymieszałam.
Podłużną foremkę (30x11cm) wyłożyłam folią aluminiową.
Przygotowałam krem. Do miski wlałam 250 ml mleka, wsypałam budynie oraz puder pomarańczowy. Dokładnie wymieszałam. W garnku zagotowałam resztę mleka. Mieszankę budyniową wlałam do gotującego się mleka i mieszałam aż masa zgęstniała. Gorący budyń od razu przelałam do dwóch misek, przykryłam folią spożywczą (tak aby dotykała powierzchni) i wystudziłam.
Miękkie masło utarłam robotem ręcznym na puszystą, jasną masę. Następnie dodawałam chłodny budyń, po łyżce i nadal ucierałam aż do postania jednolitego kremu.
Biszkopty zanurzałam w ponczu z obu stron, nie za długo, aby nie rozmokły. Układałam je na dnie foremki. Część złamałam na pół.

pomarańczowe tiramisu

Pomarańcze umyłam, obrałam, a następnie pokroiłam w plastry ok. 3-4 mm grubości. Ułożyłam je na biszkoptach.

pomarańczowe tiramisu

Plastry pomarańczy przykryłam połową kremu budyniowego.

pomarańczowe tiramisu

Powtórzyłam wszystkie warstwy, kończąc biszkoptami. Foremkę przykryłam folią aluminiową i wstawiłam do lodówki. Schłodziłam przez noc.
Następnego dnia, deser wyjęłam z foremki, odwracając go  do góry nogami, na deskę. Usunęłam folię. Ozdobiłam plastrami pomarańczy.

Smacznego życzy Marzena :)

pomarańczowe tiramisu

pomarańczowe tiramisu

pomarańczowe tiramisu

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

4 comments on “Pomarańczowy deser a la Tiramisu

  1. 22 lutego 2016 - 19:19

    Mmm, wygląda jak marzenie :) Uwielbiam desery tiramisowate ;) Z czerwonymi pomarańczami musiał smakować obłędnie!

    • 23 lutego 2016 - 09:14

      Ja też lubię, bo są szybkie i proste :) A ten jest naprawdę pyszny. Polecam :)

  2. 23 lutego 2016 - 16:42

    Brzmi dosyć prosto :) chyba by mi sie udało to ciasto :) niedługo mam urodziny i juz sie zastanawiam co przygotować do pracy. Musi to byc cos zaskakującego , aby znowu zaskoczyć wszystkich Niemców w biurze. Niemieckie ciasta własnej roboty sa zazwyczaj suche, bez kremów, owoców. Rzadko kiedy ktoś piecze cos zaskakującego. Juz 2 razy zaniosłam twoj sernik na zimno z mascarpone i mango- zebrałam same komplementy :)

    • 24 lutego 2016 - 09:37

      Kinga, myślę, że możesz spokojnie przygotować to ciasto. Jest naprawdę proste :) I daje wiele możliwości, zawsze można je przygotować z innymi owocami. Mam nadzieję, że się pochwalisz efektami :)
      Bardzo się cieszę, że przepis na sernik mango Ci się sprawdza. Ja też niedługo mam urodziny, ale u mnie w pracy jest zwyczaj, że ciasto przynosi się z okazji imienin. Ja zazwyczaj przynoszę 3 różne :)
      Pozdrawiam :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *