Pierogi ruskie tradycyjne

Pierogi ruskie to moje ulubione danie z dzieciństwa. Nieodmiennie kojarzą mi się z moją kochaną babcią. Zawsze robione w ilościach hurtowych, ale za dobre żeby je zamrozić na później. Potrafiłam pochłonąć cały talerz na raz. A potem już nie chciało się dalej kleić. Teraz to co innego. Nawet jeśli babcię czasem najdzie, to pomaga cała rodzina. Ja zagniatam i wałkuję ciasto, mama z siostrą kleją, a babcia gotuje (bo ona najlepiej wie kiedy są gotowe).

Tym razem była okrojona ekipa. Także przepis nieco inny. Ale smak ten sam :) Absolutnie nie mogło ich zabraknąć na moim blogu.

Pierogi ruskie tradycyjne

Składniki: (ok. 10 dużych talerzy)
Ciasto:
  • 1 kg mąki pszennej typ 650 + do podsypania
  • 5 łyzek oliwy
  • ok. 1 l gorącej wody
  • spora szczypta soli
Farsz:
  • 500 g sera białego półtłustego
  • 400 g ziemniaków ugotowanych (najlepiej dzień wcześniej)
  • pół cebuli
  • łyżka masła klarowanego
  • sól
  • pieprz
Dodatkowo:
  • masło klarowane
Najpierw przygotowałam farsz. Cebulę pokroiłam średnio drobno. Na patelni rozgrzałam masło, wsypałam cebulę. Smarzyłam do czasu, aż zrobiła się złota.
Ser oraz ziemniaki zmieliłam, wkładając naprzemiennie kawała sera i ziemniaka, zmieliłam także cebulę. Całość dobrze wymieszałam. Doprawiłam solą i pieprzem. Zostawiłam do „przegryzienia”.
Zabrałam się do robienia ciasta. Na stolnicę przesiałam mąkę i sól. Na środku zrobiłam wgłębienie, do którego wlałam oliwę. Rozmieszałam ją z częścią mąki. Zaczęłam do środka wlewać wodę, mieszając ją z mąką oraz mąką z oliwą. Robiłam to plastikową szpatułką (równie dobrze można to wykonać w misce, mieszając ciasto do odpowiedniej konsystencji, ale ja robię babciną metodą, która to ciasto zarabia najpierw nożem). Kiedy już wymieszałam całą mąkę z wodą, zaczęłam wyrabiać ciasto. Trwało to ok. 10 minut. W tym czasie ciasto stało się gładkie i strężyste, przestało się lepić do rąk. Odkroiłam kawałek, a tersztę przełożyłam do oprószonej mąką miski, a następnie szczelnie przykryłam.
Ciasto wałkowałam na grubość ok. 2 mm. Wykrawałam koła foremką o śr. 8 cm (oczywiście można użyć, np. szklanki lub innej dowolnej foremki). Na środek każdego kawałka kładłem ok. 1 łyżeczki farszu. Ciasto zaklejałam tworząc pieróg.
Pierogi gotowałam w osolonej wodzie, około 4 minuty od wypłynięcia na wierzch.
Podałam z masłem klarowanym.

Smacznego życzy Marzena :)

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *