Rok temu odkryłam program The Great British Bake Off, moja siostra oglądała wersję o szyciu na maszynie i kiedyś po prostu się wyświetliło w przeglądarce. Akurat emitowali 4 sezon. Tak bardzo się wkręciłam, że obejrzałam pozostałe trzy sezony, z piątym jestem nieco w tyle, z braku czasu. Najbardziej lubię odcinki Masterclass, gdzie to sędziowieCzytaj dalej

0
Udostępnij

Pieczenie chleba to moja prawdziwa pięta achillesowa. Dawno temu postanowiłam, że muszę się tego nauczyć. Najpierw przerażało mnie zrobienie zakwasu. Tyle się naczytała, że to takie trudne, że nie wychodzi, że pleśnieje, itd, itp. Latem dostałam zakwas od znajomej, był tak aktywny, że przez upał o mało nie rozsadził słoika! Upiekłam na nim chleb, któryCzytaj dalej

0
Udostępnij

 Dzisiaj Dzień Chłopaka. Tak się dziwnie składa, że pracuję z samymi chłopakami dlatego też co roku 30 września zanoszę do pracy ciasto (oczywiście 8 marca zawsze czekają na mnie kwiaty i czekoladki). Tym razem wybór padł na muffiny z kawałkami Szarej Renety zakupionej jeszcze w Trzebnicy. Babeczki bardzo smakowały, do tego stopnia, że jeden zCzytaj dalej

0
Udostępnij

 Składniki: 2 bakłażany 1 cebula 500 g przecieru pomidorowego 2 jajka mąka pszenna 200 g startego parmezanu 1 kulka mozarelli oliwa z oliwek olej roślinny sól pieprz bazylia suszona Bakłażany pokroiłam na plasterki około 1 cm grubości. Posoliłam i zostawiłam na durszlaku na 1 godzinę aby obciekły. Po tym czasie wypłukałam i wytarłam ręcznikiem papierowym. Teraz kolej na sosCzytaj dalej

0
Udostępnij

  W sobotę kupiliśmy tyle śliwek, że jeszcze wczoraj uchowała się spora miska owoców. Mamie zamarzył się skubaniec i szczerze powiem bardzo dobrze :) Skubaniec to ciasto, które piekłam raz, dawno temu i nie byłam wtedy zadowolona z rezultatów. Nazwa pochodzi od skubania kawałeczków ciasta, które rzuca się na owoce, a potem na bezę. PrzepisCzytaj dalej

0
Udostępnij

Nie wiem jak Wy, ale ja już czuję jesień. Co prawda na drzewach liście jeszcze zielone, ale ja już nie mogę się doczekać kiedy staną się żółte, pomarańczowe i czerwone. Kiedy będą spadać z drzew i szeleścić pod butami. Z jesienią kojarzą mi się śliwki, gruszki, jabłka i to właśnie nimi będę się zajmować wCzytaj dalej

0
Udostępnij
,

W piątek wróciłam z urlopu, który spędzałam w Budapeszcie. Jestem absolutnie oczarowana miastem jego zabytkami i atmosferą. Przywiozłam ze sobą trochę pamiątek, z pośród których część już została a reszta zostanie zjedzona. Wyjeżdżając marzyłam, że uda mi się może znaleźć jakiś drobiazg kuchenny, który będzie mi przypominał o wspaniałych wakacjach. No i tak się stało,Czytaj dalej

0
Udostępnij

Dwa dni temu przyjechały do mnie świeżutkie maliny, prosto z krzaczka. Większość z nich poszła do mrożenia, ale chciałam też zrobić mały garnuszek konfitury. Jak zwykle zasypałam owoce cukrem, pogotowałam trochę i wyłączyłam, dokończyć planowałam następnego dnia. Nie przewidziałam, że do kuchni zawita pewien „turkuć podjadek” i ani się obejrzałam a połowy mojej konfitury nieCzytaj dalej

0
Udostępnij

Jak wspominałam w poprzednim poście, przerobiłam przedwczoraj 20 kg pomidorów. Mojej mamie udało się kupić dwa wielkie worki pięknych, dojrzałych pomidorów Lima. Idealnych na przetwory. Tak właściwie to jeszcze nigdy nie robiłam pomidorów w słoikach. Przeszukałam internet w poszukiwaniu przepisu i w sumie to sprawa sprowadza się do rozgotowanych i przetartych przez sito lub zblendowanychCzytaj dalej

0
Udostępnij

Pracowity ten długi weekend. Wczoraj przez cały dzień przerobiłam 20 kg pomidorów, ale o tym innym razem. Dzisiaj od rana uwijałam się przy imieninowym prezencie dla mojej Przyjaciółki. Prowadzi ona vloga książkowego. Od dłuższego już czasu ma (jakby to ładnie napisać?) obsesję na punkcie pewnej książki, jej głównego bohatera, a także jej autora. Jeśli nadmienię,Czytaj dalej

0
Udostępnij