Pączki z marmoladą

pączki

Przepis miał się pojawić rano, jednak z przyczyn technicznych (czytaj aktualizacja Windowsa), nie udało mi się tego zrobić przed wyjściem do pracy.

Od kilku lat smażę na Tłusty Czwartek pączki. Co roku wypróbowuję nowy przepis. W tym roku zainspirowałam się przepisem z Moich Wypieków. Niestety w ferworze walki nie zrobiłam żadnych zdjęć w serii „work in progress”.

Pączki z marmoladą

Składniki:
  • 500 g mąki pszennej chlebowej lub uniwersalnej
  • 50 g drożdży świeżych
  • 250 ml mleka letniego
  • 75 g cukru drobnego
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki oliwy
  • szczypta soli
  • łyżeczka pasty waniliowej
  • 20 ml wódki lub spirytusu
Lukier:
  • cukier puder
  • wrzątek
Dodatkowo:
Najpierw zrobiłam zaczyn: w letnim mleku rozpuściłam drożdże, po czym dodałam po dwie łyżki mąki i cukru (odjęłam z proporcji na ciasto). Wymieszałam, przykryłam ściereczką i zostawiłam do wyrośnięcia (na około 20 minut).
W dużej misce wymieszałam pozostałą mąkę, cukier, sól. Jajka, żółtka i pastę z wanili wymieszałam w osobnej miseczce po czym przelałam do suchych składników. Dodałam zaczyn, wódkę i wymieszałam. Lekko wyrobiłam ciasto, dodałam oliwę. Ciasto jest dość wilgotne i przez to lepiące. Dobrze do jego wyrabiania użyć robota. Cóż ja nie zrobiłam to ręcznie i dałam radę :) Wyrobione ciasto zagniatałam na stolnicy szczodrze podsypując mąką. Trwało to około 10 minut. Przełożyłam je z powrotem do miski, kótrą zakryłam folią spożywczą i odłaożyłam w ciepłe miejsce do wyroścnięcia (koło kaloryfera).
Po mniej więcej godzinie ciasto postanowiło uciec z miski. Na szczęście folia je powstrzymała :)
Ciasto wyłożyłam na podsypaną mąką stolnicę i ponownie zagniotłam, aby pozbyć się większych pęcherzyków powietrza. Rozwałkowałam je, a nie było to proste, na mniej więcej 1 cm grubości. Następnie wykrawałam pączki. Można do tego użyć np. szklanki. Ja użyłam dwóch foremek – okrągłej o średnicy 5 cm oraz serca. W sumie wykroiłam 29 pączków. Zostawiłam je na ok. 20 minut do wyrośnięcia.
Olej wlałam do szerokiego garnka, w którym umieściłam termometr cukierniczy (bardzo przydatny gadżet). Powoli podgrzewałam aż osiągnął 175 st. C, wtedy zmniejszyłam płomień.
Wyrośnięte pączki wkładałam do rozgrzanego tłuszczu i smażyłam na złoty kolor (ok. 3 minuty), po czym przewracałam na drugą stronę. Usmażone wyciągałam szczypcami i osuszałam na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym. Przestygnięte pączki, wciąż jednak ciepłe, nakłuwałam z boku patyczkiem do szaszłyków i wywiercałam niewielki otwór (tylko nie na wylot).
Marmoladę nałożyłam do rękawa cukierniczego, bez metalowej końcówki. Obcięłam róg worka tak aby otwór był mniej więcej takiego rozmiaru jak otworki w pączkach. Nadziewałam pączki do momentu aż marmolada zaczynała wyciekać. Poukładałam je na blaszce otworkiem do góry i zostawiłam do wystygnięcia.
Przygotowałam lukier. Mniej więcej pół szklanki cukru pudru rozmieszłam z wrzątkiem do uzyskania na tyle płynnego lukru, aby dało się go nakładać pędzelkiem.
Pączki okrągłe pokryłam lukrem i posypałam skórką kandyzowaną. Serduszka posypałam cukrem pudrem.

Smacznego życzy Marzena :)

pączki

pączki

pączki

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

2 comments on “Pączki z marmoladą

  1. 15 lutego 2015 - 14:54

    Brzmi tak prosto, a mi pewnie i tAk nie wyjdzie. Paczki to już wyższa szkoła jazdy… A twoje przepiękne i pewnie super pyszne. :)

    • 15 lutego 2015 - 15:06

      Najważniejsze to próbować. Jak ja czasami sobie przypominam, ile to ciast poszło do śmieci kiedy zaczynałam przygodę z pieczeniem… No, ale nie można się poddawać :) Powodzenia

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *