Pączki pieczone z lukrem malinowym (bez wyrabiania)

pączki pieczone

Kiedy zobaczyłam filmik z przygotowania tych pączków, wiedziałam, ze muszę je upiec. Do tej pory wyłącznie smażyłam, czy to oponki, czy to pączki, później nadziewane. Jednak nigdy nie piekłam, a ponieważ zbliża się Tłusty czwartek, pomyślałam, że spróbuję. Wyszły bardzo smaczne, oczywiście mniej tłuste niż tradycyjne, ale powiem Wam szczerze, że zdecydowanie te tradycyjne wolę. Niemniej jednak, już się zastanawiam, co by tu jeszcze z tego pysznego ciasta przygotować.

Jeszcze parę słów o cieście. Jego przygotowanie nie wymaga wiele pracy. Składniki po prostu się miesza i zostawia do wyrośnięcia. Trzeba je zrobić dzień wcześniej, gdyż wymaga 12 godzinnego schłodzenia. W lodówce można je przechowywać do 3 dni. Pączki można też usmażyć, ciasto jak najbardziej się do tego nadaje. Uważam, że to dobry przepis dla początkujących.

Przepis pochodzi z bloga Bigger Bolder Baking

Pączki pieczone z lukrem malinowym (bez wyrabiania)

Składniki: (ok. 40 oponek)
Ciasto:
  • 300 g mąki chlebowej
  • 275 g mąki tortowej
  • 2 łyżeczki suchych drożdży instant
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 ml mleka
  • 170 g masła
  • 80 g płynnego miodu
  • 4 jajka (w temp. pokojowej)
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
Lukier:
  • 1/2 szklanki mrożonych malin
  • ok. 2 szklanki cukru pudru
Dodatkowo:
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • posypka
W dużej szklanej misce zmieszałam obie mąki, drożdże i sól.
W rondelku rozpuściłam masło. Chwilę przestudziłam i dodałam do niego zimne mleko. Zamieszałam i odstawiłam. Do osobnej miski wbiłam jajka, roztrzepałam. Powoli wlałam do nich ciepłe mleko z masłem. Dodałam ekstrakt i miód (jeśli Wasz miód ma konsystencję stałą, rozpuśćcie go razem z masłem).
Mieszankę przelałam do suchych składników. Dokładnie wymieszałam drewnianą łyżką. Miskę przykryłam folią spożywczą. Zostawiłam do wyrośnięcia w temp. pokojowej, na 2-3 godziny, a następnie wstawiłam do lodówki na całą noc. Urosło dwukrotnie.
Następnego dnia, ciasto wyjęłam na oprószoną mąką stolnicę. Rozwałkowałam na grubość ok. 8 mm. Wycinałam pączki okrągłą foremką o średnicy 6 cm, środki – końcówką cukierniczą. Gotowe oponki oraz środki układałam na blasze podwójnie wyłożonej matą teflonową (lub papierem do pieczenia). Zostawiałam odstępy. Przykryłam bawełnianą ściereczką, zostawiłam na 20-30 minut do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzałam do temperatury 190 st. C.
Przed włożeniem do piekarnika, posmarowałam je roztopionym masłem.
Pączki piekłam 15-17 minut. Studziłam na kratce.
Aby przygotować lukier potrzebowałam musu z malin. W tym celu umieściłam owoce w rondlu i podgrzewałam aż całkowicie się rozmroziły. Następnie przetarłam je przez sitko, aby pozbyć się pesteczek. Mus zostawiłam do całkowitego wystudzenia.
Do zimnego puree z malin dodałam szklankę cukru pudru, wymieszałam grzbietem łyżki. Dosypywałam i mieszałam aż uzyskałam dość gęstą, ale wciąż płynną konsystencję.
Wierzchy oponek zanurzałam w lukrze, odkładałam na kratkę i ozdabiałam posypką. Zostawiłam do zastygnięcia lukru.

Smacznego życzy Marzena :)

pączki pieczone

pączki pieczone

pączki pieczone

pączki pieczone

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *