Masa makowa

O moich problemach z makowcem pisałam już jakiś czas temu. Jak to możliwe, że obie moje babcie są mistrzyniami w pieczeniu makowca, a ja sobie z nim nie poradziłam? Wstyd się przyznać, ale przy tym konkretnym cieście nigdy nie pomagałam. Zawsze zajmowała się tym moja siostra. Ja po prostu nigdy nie lubiłam makowca. Nawet bułek z więksą ilością maku nie tykałam. Jednak wszystko może się odmienić. Korzystając z przepisów obu babć, a także posiłkując się internetem, w końcu się udało. I wiecie co? Wyszedł przepyszny. Jak ja mogłam go wcześniej nie jeść?

Na razie podaję przepis na masę, bo jest nieziemska. Do podstawowego przepisu dodałam nieco od siebie, a mianowicie kandyzowaną skórkę pomarańczową i cytrynową oraz orzechy włoskie. Nie dałam za to rodzynek, które były w jednym z przpisów. Choć rano się zarzekałam, że nigdy więcej nie będę piekła makowca to chyba jednak upiekę, albo coś innego do czego użyję tej masy.

Masa makowa

Składniki:
Dzień wcześniej mak wsypałam do garnka, zalałam wrzątkiem. Nalałam nieco ponad powierzchnię maku. Zostawiłam na noc.
Następnego dnia, odlałam wodę. Wlałam 1 szklankę świeżej wody, a następnie postawiłam na palniku. Gotowałam ok. 25 minut, co jakiś czas mieszając. Sito wyłożyłam bawełnianą ściereczką, przelałam mak, następnie przykryłam talerzykiem, który obciążyłam. Zostawiłam do wystygnięcia.
Mak zawinęłam w ściereczkę i wycisnęłam z reszek wody. Przełożyłam go do miski, wsypałam cukier oraz pokruszone orzechy włoskie i wymieszałam. Całość zmieliłam 2 razy używając drobnego sitka.
Do zmielonej masy wbiłam jajko, dodałam masło, zmiksowałam. Następnie wsypałam skórkę oraz wlałam ekstrakt. Znów zmiksowałam. Gotowe.

Smacznego życzy Marzena i jej babcie :)

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

2 comments on “Masa makowa

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *