Jeżynowa pana cotta z jeżynową frużeliną

pana cotta

Sam nie wiem dlaczego tak rzadko przygotowuję ten deser. Chyba nie ma nic prostszego i tak szybkiego w wykonaniu. No dobra na pewno jest, ale to nie zmienia faktu, że robię pana cottę zbyt rzadko. 

Kiedy zobaczyłam jej kolor po wyjęciu z foremek, byłam trochę zawiedziona. Spodziewałam się bardziej niebieskiego? A przecież to jest właśnie prawdziwie jeżynowy kolor, pomimo, że owoce są czarne. Piękny kolor. Zdarza mi się kupować takie właśnie ubrania :) Pana cotta wyszła idealna. Delikatna, kremowa. W połączeniu z frużeliną powstał pyszny i efektowny deser, który  powodzeniem mogłabym podać na niejednej rodzinnej imprezie. Mam nadzieję, że Was zachęciłam do wypróbowania przepisu ;)

Ach, zapomniałabym. Przy wykonaniu pana cotty użyłam po raz pierwszy żelatyny w listkach. Jestem mile zaskoczona jak łatwo można się nią posłużyć. Nie trzeba jej rozpuszczać, a jedynie namoczyć o dodać do gotowej masy. Rewelacja. Szkoda tylko, że tak trudno ją dostać, a i cena jest wysoka. Myślę jednak, że warto ją wypróbować, zwłaszcza jeżeli żelatyna w proszku nie jeden raz przysporzyła nam kłopotów. 

Jeżynowa pana cotta z jeżynową frużeliną

Składniki: (na 5 porcji)

Pana cotta:

200 ml śmietanki 36%

300 ml mleka 3,2%

6 łyżek cukru

300 g jeżyn

4 listki żelatyny (4 g)

Frużelina:

250 g jeżyn

1 łyżka wody

3 łyżki cukru

1 łyżka mąki ziemniaczanej

PRZYGOTOWANIE

Listki żelatyny zalałam zimną wodą, ostawiłam na 5 minut.

Jeżyny wrzuciłam do rondelka razem z cukrem, postawiłam na palniku. Podgrzewałam tak długo, aż cukier się rozpuścił. Owoce przetarłam przez sitko. Żelatynę wyjęła z wody, odcisnęłam. Przełożyłam do gorącego puree, wymieszałam do rozpuszczenia.

W większym garnku zagotowałam mleko oraz śmietankę. Przestudziłam. Dodałam puree jeżynowe z żelatyną. Wymieszałam, a następnie przelałam do foremek na pudding. Wstawiłam do lodówki na noc.

Przygotowałam frużelinę. Jeżyny poprzecinałam na połówki. Wrzuciłam do rondelka. Wlałam wodę, wsypałam cukier. Podgrzewałam mieszając, aż cały cukier się rozpuścił, a owoce puściły sporo soku. Odlałam pół szklanki soku i przestudziłam. Wsypałam do niego mąkę ziemniaczaną i rozmieszałam. Wlałam do gotujących się owoców i szybko zamieszałam. Pogotowałam jeszcze chwilę, aż całość zgęstniała. Zestawiłam z ognia i całkowicie wystudziłam.

Pana cotty wyjęłam z foremek bezpośrednio na talerzyki. Podałam z frużeliną, ozdobiłam listkami mięty.

Smacznego życzy Marzena :)

pana cotta

pana cotta

pana cotta

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

3 comments on “Jeżynowa pana cotta z jeżynową frużeliną

  1. 16 sierpnia 2016 - 18:45

    jak pięknie wygląda!

  2. 17 sierpnia 2016 - 17:39

    Takiej panny cotty to ja jeszcze nie widziałam! Super :)
    Zapraszam również do mnie -> http://kucharzowanienamaxa.pl/

  3. 1 listopada 2016 - 15:55

    ależ bym to jadła :O

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *