Dwukolorowe muffiny z porzeczkami

Strasznie nie lubię robić zdjęć w pośpiechu. Niestety czasami po prostu muszę zrobić szybką sesję rano, przed wyjściem do pracy. Najczęściej nie jestem z takich fotografii zadowolona. Tak jak z dzisiejszych. Jak ja mogłam nie zauważyć, że wszystkie babeczki ustawiłam jasnym ciastem do przodu? Zauważyłam dopiero teraz, po powrocie do domu. No, ale cóż mogę teraz zrobić? Babeczek już nie ma. Były tak pyszne, że zniknęły błyskawicznie. Nie ma co narzekać, trzeba się wziąć za przepis :)

Dwukolorowe muffiny z porzeczkami

Składniki: (na 14-15 babeczek)
Ciasto jasne:
  • 100 g miękkiego masła
  • pół szklanki cukru drobnego
  • 1 jajko
  • 1,5 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • pół szklanki białych porzeczek
Ciasto ciemne:
  • 100 g miękkiego masła
  • pół szklanki cukru drobnego
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mąki + 2 łyżki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • pół szklanki czarnych porzeczek
Piekarnik rozgrzałam do temperatury 185 st. C
Oba ciasta przygotowywałam jednocześnie używając ręcznego miksera.
Przygotowałam dwie miski, do każdej włożyłam masło i wsypałam cukier. Najpierw zmiksowałam składniki w jednej misce, potem w drugiej. Gdy uzyskałam już puszystą masę bez kryształków cukru, dodałam jajka również zmiksowałam. Potem przyszła kolej na mleko i ekstrakt. Masa wyglądała na zwarzoną, ale to nic.
Odłożyłam mikser i dalej używałam już tylko szpatułek. Do jednej miski przesiałam mąkę z proszkiem, a do drugiej mąkę z proszkiem i kakao. Wymieszałam dokładnie oba ciasta.
Dodałam owoce i wymieszałam.
Formę na muffiny wyłożyłam papilotkami. Ciasto nakładałam łyżką, najpierw ciemne potem jasne, tak aby wypełnić je pół na pół.
Wstawiłam je do piekarnika, piekłam przez 28 minut, do suchego patyczka. Studziłam na kratce.

Smacznego życzy Marzena :)

Letnie owoce

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

One comment

  1. 5 sierpnia 2015 - 23:21

    Śliczne babeczki :) A tych wszystkich porzeczek zazdroszczę, tu w Irlandii można dostać na ogół tylko czerwone i to w masakrycznych cenach. A ze zdjęciami w pośpiechu, rozumiem doskonale. Nic tak nie psuje nastroju, jak kiepskie zdjęcia, których już nie da się powtórzyć.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *