Czekoladowa Pavlova wg Nigelli

Bardzo lubię bezy. Piekę je niezwykle rzadko, bo mam do nich słabość i naprawdę nie potrafię się im oprzeć :) Pochłaniam jedną za drugą. Pavlovą piekłam już kilkukrotnie, tylko że w wersji white.

Ostatnio brakuje mi już miejsca w zamrażalniku, bo uzbierało się pół szuflady pudełek z białkami. Miało być anielskie ciasto, jednak zdecydowałam się ostatecznie na coś mniej słodkiego, a nie mniej pysznego. Pierwszy raz upiekłam czekoladową Pavlovą z przepisu Nigelli. Udekorowałam owocami zebranymi dziś rano. Chyba nie przesadzę, jeśli powiem, że jest genialna?

Czekoladowa Pavlova ze śmietanką, borówkami i poziomkami

Składniki:
  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka octu z czerwonego wina
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • 50 g posiekanej bardzo drobno gorzkiej czekolady
Dodatkowo:
  • 400 ml śmietanki 30% schłodzonej
  • 1 łyżeczka cukru drobnego
  • łyżeczka pasty z wanilli
  • owoce, np. borówki i poziomki
Piekarnik rozgrzałam do 180 st. C.
Białka umieściłam w misie robota. Ubijałam na najwyższych obrotach, do momentu aż piana zrobiła się sztywna. Następnie dodawałam cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Zmniejszyłam obroty i wsypałam przesiane kakao. Na koniec dodałam ocet i skrobię.
Do piany wsypałam posiekaną czekoladę, delikatnie połączyłam ją z pianą, używając szpatułki.
Blachę do pieczenia wyłożyłam papierem do pieczenia. Wyłożyłam na nią bezę i uformowałam koło o średnicy ok. 23 cm. Wstawiłam do rozgrzanego piekarnika i od razu zmniejszyłam temperaturę do 150 st. C. Piekłam przez 1 godzinę i 15 minut. W tym czasie beza pięknie urosła. Wyłączyłam piekarnik, a bezę zostawiłam do ostygnięcia w piekarniku. Trochę opadła i popękała.
Śmietankę ubiłam z cukrem i pastą waniliową, do momentu aż zgęstniała, ale nie na szywno. Wyłożyłam ją na wystudzoną bezę. Posypałam owocami.

Smacznego życzy Marzena :)

  • 0

    Ocena ogólna

  • Ocena czytających: 0 Głosy

Udostępnij

Może Cię zainteresować

2 comments on “Czekoladowa Pavlova wg Nigelli

  1. 20 sierpnia 2015 - 08:11

    Wygląda nieziemsko! Czy ten ocet z czerwonego wina jest konieczny? Czy można go ewentualnie czymś zastąpić? NP. Zwykłym? Dopiero raczkuję w kwestiach kulinarnych ale chciałabym się zmierzyć z tą będą:)

    • 20 sierpnia 2015 - 09:48

      Ocet pomaga ustabilizować bezę, zapobiega podchodzeniu wodą, co się zdarza, gdy ubita beza nie jest od razu pieczona. Możesz go zastąpić sokiem z cytryny. Skoro dopiero zaczynasz przygodę z bezą, radzę najpierw przygotować wersję białą, bez kakao i czekolady. Jest przepyszna, możesz ją podać z kwaśnymi owocami. Jeśli jednak zdecydujesz się na czekoladową to nie przejmuj się jeśli nieco opadnie i popęka. Taki jej urok :) Powodzenia!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *