Każdy członek mojej rodziny jest fanem ogórków kiszonych. Odkąd pamiętam mama z babcią przygotowywały słoiki i gotowały ogromne gary wrzątku. Ja myłam ogórki, kroiłam chrzan i czosnek, a nożyczkami cięłam koper. To było wielkie wydarzenie. Często też zdarzało mi się trafić na kiszenie ogórków u mojej cioci. Całkiem przypadkiem wujek kupował ogórki, akurat kiedy odwiedzałamCzytaj dalej

0
Udostępnij