konfitura wiśniowa

Kiedyś na naszym ogródku było kilka, całkiem sporych drzewek wiśniowych. Zdarzały się lata, że owoców było tak wiele, że mama z babcią nie nadążały z ich przerobem. Były soki, dżemy, wiśnie w syropie, kompoty. Będąc dzieckiem nie doceniałam tych wszystkich przetworów, nie przepadałam za wiśniami bo były za kwaśne. Później drzewka zniknęły, zastąpiły je brzoskwinie,Czytaj dalej

0
Udostępnij